W sporze o istnienie kary śmierci postawiłbym się niej więcej pośrodku, ponieważ kara śmierci powinna być, ale z drugiej strony...... Według mnie w wielu przypadkach kara śmierci jest przywilejem. Szczerze mówiąc jakbym miał do wyboru potrójne dożywocie w zakładzie o zaostrzonym rygorze, a krzesełko, to z pewnością wybrałbym to drugie. Natychmiastowa śmierć dla większości przestępców jest aktem łaski, gdyż uwalnia ich od problemów codziennego życia. Taki człowiek po śmierci nie czuje bólu i cierpienia (bo nie żyje, to chyba jasne) w przeciwieństwie do rodzin(y) ofiar(y). Nie należy go skazywać, ale dostarczyć mu identycznych "wrażeń" do tych, które przeżywała ofiara i przeżywa i będzie przeżywać rodzina(y) poszkodowan(ych)e(j)go (a jeśli taka nie istnieje to co? może to go czegoś nauczy).
Dobra, dość pieprzenia, zastosujmy to w teoretycznej praktyce. Np.: Grzegorz Brzęczyszczykiewicz połamał nogi Cezaremu Pazurze, obciął jaja, a później go zabił (w końcu ktoś się odważył), to nie dostaje pięciu lat w zawiasach, tylko brat Pazury łamie skurwysynowi nogi, a jego matka obcina mu jaja (w tym miejscu wiadomo jeszcze dlaczego taki wyrok). Następnie bandyta ląduje w kiciu na 10 lat, zostaje przymocowany do łóżka, żeby przez przypadek nie popełnił samobójstwa, wszystko, co niezbędne do życia podawane mu jest przy pomocy kroplówek, a pomieszczenie, w którym się znajduje, jest całkowicie dźwiękoszczelne i brak w nim światła.
Dlaczego tak? Ponieważ rodzina Pazurów straciła coś bezcennego, mianowicie członka rodziny, więc skurwiela trzeba też pozbawić czegoś bezcennego - wolności. Natomiast to, co napisałem powyżej, jest sposobem, aby taki palant wiedział, że jest w więzieniu, a nie na przymusowych wczasach za pieniądze podatników. Niestety po tak długim pobycie w takich warunkach człowiek nie jest w stanie normalnie funkcjonować w społeczeństwie i to jest bardzo dobry powód, aby go odstrzelić. A co z humanitaryzmem? Pierdolić humanitaryzm!!! Jeśli człowiek nie okazuje skrupułów i morduje brutalnie innego człowieka, nie zasługuje na żadną litość. Tak, wiem, należy świecić przykładem, a nie mówić, że coś jest złe i robić to samo. Ale dlaczego to zawsze ta dobra część społeczeństwa ma świecić przykładem, jak i tak gówno z tego wyjdzie, a przestępcy po odsiedzeniu śmiesznego wręcz wyroku wyjdą na wolność i będą zabijać dalej? Kara śmierci może być, ale bandyta najpierw powinien pocierpieć, bo szybki zgon to dla mnie żadna kara.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz